Kategoria: Piłka Nożna
Śląska kroczek na przekór polskości
Od zarania dziejów polskie drużyny, które zapewniają sobie start w europejskich pucharach robią wszystko, by sukces sportowy natychmiast obrócił się także w finansowy. Priorytetem działaczy nie stały się wzmocnienia przed czyhającymi w Europie bojami, lecz próba zrobienia na swych dotychczasowych gwiazdach interesu czysto biznesowego… poprzez straganową wyprzedaż.
Napisane 9 lipca, 2011 przez mattSkomentuj »
Apologeta, Sir Alex Ferguson
Podczas, gdy Real Madryt i Manchester City zastanawiają się jakby tu kolejny raz solidnie przepłacić za jakąś gwiazdeczkę, Szkot siedzi w swym gabinecie i spokojnie popija ukochaną whiskey. Nie musi spełniać zachcianek rozkapryszonych prezesików, bo sam jest dla siebie panem i władcą. Kocha szukanie perełek, a nie gotowych towarów. Piłkarzy dobiera starannie, jak Hugh Hefner króliczki do swej rezydencji.
Napisane 27 czerwca, 2011 przez mattSkomentuj »
Deja vu Lenczyka?
Jest tak niewygodnym trenerem dla działaczy swego klubu, jak reprezentacja Niemiec dla polskich piłkarzy. Nie lubi kompromisów ani buntu, a gdy słyszy słowo „alkohol” to otwiera mu się w kieszeni nóż. Gdyby tak porównać kompleks cech dobrego wodza do kwadratu, w którym jak wiadomo podstawa i wysokość są sobie równe, to zauważymy jak wyważonym człowiekiem jest Orest Lenczyk.
Napisane 25 czerwca, 2011 przez mattSkomentuj »
Pobytować w Bytovii Bytów
Marzy ci się Rio? Obierasz kierunek na Świebodzin i masz, co chciałeś. Nabrałeś smaka na pikantną pepperoni? Udajesz się za róg, gdzie Kryśka zza lady oprócz pizzy serwuje ci też bezcenną chwilę ze swym wydatnym biustem. Chcesz się poczuć jak Lord Koks i po drodze dziurawej jak głowy architektów odpowiedzialnych za budowę Stadionu Narodowego wozić się klimatyzowanym Barca-mobilem? Zakładasz trampki …
Napisane 19 czerwca, 2011 przez shlaKomentarze - 4 »
Symbol niedoceniony
Przeżył ze Śląskiem ponad dekadę. Pomnika przed stadionem na razie się nie doczekał, ale kto wie czy nie jest to tylko kwestią czasu. Od wrocławskiego klubu nie odwrócił się nawet w najtrudniejszym dla niego momencie, czyli spadku do III ligi.
Napisane 18 czerwca, 2011 przez mattSkomentuj »
Smudy kadra zagadkowa
365 dni dzieli nas od pierwszego gwizdka na Euro 2012. Namiastką przyszłorocznego czempionatu miał być czerwcowy miniturniej. Jak wszyscy wiemy, planu Franciszka Smudy PZPN zorganizować nie zdołał. Owy miniturniej przeobraził się w tylko jeden poważny sprawdzian dla naszych kadrowiczów.
Napisane 10 czerwca, 2011 przez matt1 Komentarz »
Schody do nieba, czyli spychologia budowlana
Burdel w polskiej piłce to zjawisko rzadkie jak korki o 16. Jak nie naparzają się kibice, to słoma z butów – w wersji oralnej – wychodzi Grzegorzowi Lacie lub Franciszkowi Smudzie – czyli dwóm najbardziej elokwentnym i najmniej przypadkowym osobom, na tzw. stanowiskach, w polskim sporcie. Kupczenie wynikami meczów, organizacyjne skandale, rasistowskie zachowania – się dzieje. Wystarczyło chwilę poczekać, no …
Napisane 26 maja, 2011 przez shlaSkomentuj »
Dyscyplina niegościnna – PZPN-owska desperacja
Zorganizowane grupy kibiców nie obejrzą już w tym sezonie ani jednego pojedynku swojego zespołu na wyjeździe, w żadnej z trzech najwyższych klas rozgrywkowych. Decyzja PZPN-u wielu szokuje, mnie tak bardzo nie dziwi. Nie gwarantuje oczywiście spokoju na trybunach piłkarskich stadionów – mogąc jedynie tymczasowo zmniejszyć „rozlew krwi” – za to dosyć wymownie świadczy o tym, że w Polsce nikt nie …
Napisane 13 maja, 2011 przez shlaKomentarze - 2 »
Da się lubić zespoły Mourinho?
Podczas dość nietypowo dla siebie uważnego śledzenia półfinałów Ligi Mistrzów – zwłaszcza rywalizacji w parze Barcelona – Real – nie mogłem się nadziwić kibicom klubu z Madrytu. Wiem, że ze swym ukochanym zespołem, bez względu na to kto w nim gra, kto się nim opiekuje, a nawet, w której lidze występuje zawsze jest się na dobre i na złe, kibicuje …
Napisane 4 maja, 2011 przez shla1 Komentarz »
Real-Barcelona – utracona magia
Nikt nie lubi wymiotować, choć czasami przynosi nam to ulgę nieporównywalną z niczym innym – to znaczy przynosi Wam, bo ja nie piję – jak ustalił kapitan – bo nie umiem, a z przejedzenia to mi się jeszcze nie zdarzyło. Ostatnimi czasy kolejne posiłki wzbierają mi się jednak coraz agresywniej, bo za każdym razem, gdy chcę obejrzeć mecz piłki nożnej, …
Napisane 21 kwietnia, 2011 przez shlaSkomentuj »

