Reaktywacja koszykarskiego Śląska – trzeba wybrać!

Napisane 7 czerwca, 2011 przez shla w Koszykówka & Polska

Równocześnie zapowiada się, że powracający do ekstraklasy Śląsk będzie bił się o mistrzostwo Polski, a do tego będzie także starał się  zostać kuźnią lokalnych talentów, próbującą wypuścić w świat zawodników najwyższej klasy. Problem w tym, że albo jedno, albo drugie.

Trener Miodrag Rajković to z pewnością fachowiec na pracy z młodzieżą znający się bardzo dobrze. Sukcesy osiągane z młodzieżowymi reprezentacjami swojego kraju są tego najlepszym dowodem. Co z tego, że w pracy jako pierwszy szkoleniowiec „dorosłych” klubów nie ma wielkiego doświadczenia, kiedy w Śląsku chodzi właśnie o to, aby (przynajmniej w pierwszym roku) do ekstraklasy przebili się wychowankowie wrocławskich drużyn WKS-su i WKK.

Czy wrocławska młodzież zagra w ekstraklasie?

Zatrudnienie takiego, a nie innego coacha oraz składanie takich, a nie innych deklaracji dziwić nikogo nie może, wszak mając w mieście ekipę mistrzów Polski do lat dwudziestu oraz dwóch reprezentantów narodowej kadry U-18, którzy wywalczyli m.in. wicemistrzostwo świata, grzechem byłoby ich pomijać bazując jedynie na zaciągu Amerykanów z pierwszej łapanki. Tym bardziej, że na następców wielkich wrocławskich koszykarzy lat 90-tych już trochę czekamy.

Ciężko powiedzieć czy zaskoczony jestem tym, że Przemysław Koelner i jego współpracownicy zapowiadają, że Śląsk od października nie tylko wraca do gry, lecz także będzie bił się o osiemnasty tytuł mistrzowski. Wszyscy doskonale znamy utarte jak pyry na placki ziemniaczane formułki o tym, że jeśli grać, to o najwyższe cele, że dla wrocławian sam fakt powrotu do PLK nie jest wystarczający, że tak utytułowany klub musi zebrać budżet pozwalający mu na nawiązanie walki z najlepszymi, bo inaczej nikt nie będzie chciał na jego mecze przychodzić.

Miodrag Rajković i Przemysław Koelner

Nie dziwię się zatem ruchom PR-owym sztabu „nowego” Śląska, bo wiem, że jakoś bilety (czy mecze będą rozgrywane w hali Orbita czy Hali Stulecia) na swe spotkania, odzwyczajonym nieco od basketu wrocławianom, wcisnąć będą musieli. A najprościej jest przecież opierać się na ambitnych planach i wygórowanych zapowiedziach nawet, jeśli ligowa rzeczywistość bardzo szybko miałaby je zweryfikować.

I tak niestety być musi. Śląsk absolutnie nie jest w stanie zbudować zespołu, w którym występy dłuższe niż kilkuminutowe na parkiecie dostanie najzdolniejsza młodzież, zachowując przy tym realne szanse na włączenie się do walki o medal. Nie ma szans. Albo jedno, albo drugie. Albo budujemy zespół a’la ten z lat 2004-2006, który w lidze nie wygrał nic, zajmując najczęściej miejsca 4-7 (w składzie była wówczas właśnie młodzież, która grała – Kamil Chanas, Artur Mielczarek, Paweł Mróz, Robert Skibniewski, Przemysław Hajnsz), albo staramy się zebrać jak największy budżet i spożytkować go na zawodników jak najlepszych, którzy rzeczywiście pozwoliliby się bić o drugie miejsce.

Inaczej się nie da. Pytanie, jaki jest przyszłoroczny cel drużyny? Na razie jak mantra powtarzane są dwa, których jednocześnie NIE DA się osiągnąć. Doskonale wiem, że za trenera Rajkovicia wrocławska młodzież chcąc nie chcąc zrobi krok do przodu, lecz musi zostać to okupione porażkami zespołu, które w efekcie uniemożliwią dobre miejsce w ekstraklasie. I odwrotnie. Wysoka lokata będzie możliwa tylko dzięki doświadczonym zawodnikom oraz wyraźnym wzmocnieniom z zagranicy, które zabiorą minuty dwudziestolatkom.

Chyba wiadomo na który wariant bym się zdecydował. A wy?

Podobne Rzeczy:

  • Podzielony Wrocław
    Tak jak Kraków rozdarty jest na fanów Wisły i Cracovii, Warszawa na Polonii i Legii, a Łódź ŁKS-u i Widzewa,...
  • Swój gorszy od obcego, czyli biznes to biznes
    Koszykarski Śląsk, który od przyszłego sezonu będzie grał w ekstraklasie, rozpoczął budowanie składu. Idzie jak po grudzie, bo i budżet...
  • Śląska kroczek na przekór polskości
    Od zarania dziejów polskie drużyny, które zapewniają sobie start w europejskich pucharach robią wszystko, by sukces sportowy natychmiast obrócił się...
  • Śląsku przybywaj
    Dziwna w tym roku ta ekstraklasa. Niby jest dominator, na którego mecze przynajmniej teoretycznie powinny ściągać tłumy, niby stawka jest...
Share on Twitter
Share on Facebook

Dodaj komentarz

Przepisz wyrazy z obrazka (jeżeli jest nieczytelny można go przeładować)